Szkoła Podstawowa nr 28 z Oddziałami Integracyjnymi

im. Synów Pułku Ziemi Lubelskiej w Lublinie

Ważne informacje

Wywiad z poetą lubelskim Zbigniewem Dmitrocą

shadow

W ramach projektu: Ciekawi ludzie, ciekawe zawody oraz Tygodnia Bibliotek został przeprowadzony on-line wywiad ze znanym i lubianym przez uczniów naszej szkoły lubelskim poetą Zbigniewem Dmitrocą. Nad realizacją tej części projektu czuwały pani Ewa Pecka i pani Marzena Pogonowska.A oto treść wywiadu:
Uczniowie naszej szkoły bardzo lubią Pana wiersze. Znają je na pamięć
i chętnie recytują podczas licznych konkursów recytatorskich, czy przedstawień szkolnych, których scenariusze powstały na kanwie Pańskiej twórczości. Tomiki takie jak: „Kotka Trajkotka”, „Księga czarownic”, „Zezowata beza” są często wypożyczane przez młodych czytelników w dobie, gdy czytanie książek,
a zwłaszcza poezji, nie jest szczególnie popularne.

  1. Czy wiersze dla dzieci to główna część Pańskiej twórczości?
Nie wiem, czy główna, na pewno bardzo dla mnie ważna. Trudno mi sobie wyobrazić, że mógłbym tego nie robić, choć w ostatnich latach wierszy pisze zdecydowanie mniej, a ostatnio zacząłem pisać małą prozę dla dzieci.
  1. Od kiedy pisze Pan wiersze?
Pierwsze wiersze w ogóle powstały jeszcze w szkole podstawowej,
w wieku 13 lat. Nie były to jednak rzeczy nadające się do druku. Pisałem jednak dużo, czasami utwory w pełni oryginalne, czasem były one zainspirowane jakąś lekturą czy piosenką. Stopniowo wiersze przestały mi wystarczać i powstały próby prozatorskie i dramatopisarskie. Pod wpływem lektury Słowackiego pisałem tez poemat dygresyjny.
W tamtym czasie powstawały również moje pierwsze bajki, o czym na długie lata zapomniałem. A debiutowałem dopiero jako osiemnastolatek w 9 numerze istniejącego do dziś miesięcznika „Odra”, z którym zresztą regularnie współpracuję.
  1. Na czym polega pisanie wierszy? W jaki sposób powstają Pana utwory poetyckie?
To bardzo trudne pytanie. Ujmując to krótko, odpowiem, że wiersze powstają z głowy i z życia. Z głowy, dlatego że tworzy je wyobraźnia,
z życia dlatego że wyobraźnię wspomaga doświadczenie i obserwacja przyrody oraz świata ludzi. 
  1. Skąd Pan czerpie tematykę swoich utworów?
Na dobrą sprawę nigdy się nad tym nie zastanawiałem. W przypadku wierszy dla dzieci jest to często gra słów, która, jak choćby w przypadku „Kotki trajkotki”, rozwinęła się w spory wiersz. W ten sposób powstało zresztą wiele innych wierszy. Prawdę powiedziawszy prawdziwy poeta jest po trosze medium języka i jego rola sprowadza się zapisania tego, co samo się rodzi w jego głowie.
  1. Który ze swoich tomików poezji lubi Pan najbardziej i dlaczego?
Najbardziej jestem przywiązany do mojej pierwszej książeczki pt. „Rozbrykana bryczka”. Teraz jestem już autorem ponad trzydziestu książek, a niedługo będzie ich ponad czterdzieści i coraz trudniej jest mi wybierać. Jedno jest pewne: żadnej swojej książki się nie wstydzę.
  1. Jakim przedmiotem interesował się Pan w latach szkolnych?;
W szkole podstawowej byłem niemal jednakowo dobry ze wszystkich przedmiotów. moje zainteresowania rozwijały się poza szkołą. Oprócz pisania, było tez rzeźbienie w drewnie, w rezultacie czego poszedłem do liceum plastycznego w Zamościu.
  1. Czy jako dziecko marzył pan, żeby zostać poetą albo pisarzem? A może chciał Pan zostać kimś zupełnie innym?
Urodziłem się na wsi i jako dziecko nie wiedziałem, że istnieją poeci
i pisarze. Chciałem zostać kowalem, bo kowalem był jeden z moich wujków. Często uciekałem z domu do kuźni. Kiedy jednak napisałem,
a właściwie wyśpiewałem pierwszy wiersz, bardzo mi się to spodobało
i wtedy pierwszy raz zamarzyłem o tym, żeby kiedyś zostać prawdziwym poetą.
  1. Czy Pan dużo czyta książek?
W roku czytam zwykle kilkadziesiąt książek, ale czytam w porywach. Oprócz tego dość regularnie poczytuję pisma literackie, różne artykuły
w prasie i to, co tłumaczę, bo jestem też tłumaczem rosyjskiej poezji.
  1. Jaki typ literatury lubi Pan najbardziej?
Najbardziej lubię niewydumaną prozę realistyczną. Kiedyś czytałem dużo biografii, głównie malarzy, mniej pisarzy. Teraz moje lektury po części wyznacza moja aktualna praca literacka.
  1. Jaki jest Pana ulubiony wiersz?
Nie mam ulubionego wiersza ani swojego, ani cudzego. To bardzo się zmienia z wiekiem.
  1. Który ze swoich wierszy uważa Pan za najlepszy?
Jak każdy autor, jedne rzeczy uważam za lepsze, inne za gorsze. Trudno mi jednak wytypować tylko jeden wiersz, tym bardziej, że napisałem ich naprawdę dużo i nie wszystkie pamiętam. Jednym z moich najulubieńszych jest „Trawka i osioł”.   
  1. Czy chętnie spotyka się Pan ze swoimi czytelnikami? Jak wyglądają te spotkania?
Z czytelnikami zacząłem się spotykać jeszcze zanim zacząłem ich mieć. A ściślej: jeszcze zanim wydano mi pierwszą książkę. Przez lata ta formuła b. się zmieniała. Początkowo były to typowe spotkania autorskie, na których tylko czytałem swoje wiersze. Później były to spotkania połączone z zabawą w pisanie wierszy, a nawet z zabawą w dyktando na podstawie moich zabawnych limeryków pt „Dzięcioł i pień” i „ Jeż”. Od ponad dziesięciu lat mam jednoosobowy teatrzyk walizkowy i wszyscy chcą, żebym przyjechał do nich z „czarodziejską” walizką. Spotkania te dają mi wiele satysfakcji, Jest to właściwie jedyny moment, kiedy mogę naocznie się przekonać, że nie piszę na próżno.
  1. Czy można powiedzieć, że poeta to zawód? Czy jest to też powołanie?
Poeta to zwykle powołanie, a czasami bywa też zawodem, w obydwu znaczeniach tego słowa. W moim przypadku jest to i powołanie
i profesja, ponieważ żyję z tego, co piszę i publikuję, czy to w pismach, czy w książkach.